Maciej Stawinoga przez ponad dwa miesiące jeździł rowerem po Polsce i rozdawał dzieciom opaski odblaskowe. Musiał przerwać swoją misję, bo potrąciła go ciężarówka.
W swoją wyprawę ruszył 13 stycznia. Od tamtej pory rozdał kilka tysięcy opasek. Jeździł rowerem po całym kraju. Robił to całkowicie bezinteresownie, by zwiększyć bezpieczeństwo - przede wszystkim dzieci.
- Ludzie dalej nie wiedzą, że takie opaski mogą uratować życie – mówi Maciej Stawinoga. – Dzięki nim jesteśmy bardziej widoczni na drodze, a co za tym idzie - bezpieczniejsi.
Maciej musiał przerwać swoją misję, uległ wypadkowi. W okolicach Rzeszowa potrącił go samochód ciężarowy. "Odblaskowy Anioł" nie miał sił, by dalej jechać rowerem.
- Musiałem wrócić pociągiem. Zbyt mocno boli mnie noga - mówi Maciej. - Jak tylko dojdę do siebie będę kontynuował podróż.
Przeczytaj:
Odblaskowy Anioł ze Szczecin podbija całą Polskę>>MMSzczecin.pl + VIDEO !! Maciek Homis 25-03-2009