Lejda. Jest co podpatrzyćCzasem niewiele trzeba, żeby miasto wyglądało o wiele lepiej. Holendrzy, wiedzą jak to robić
Co słychać w zaprzyjaźnionej z Toruniem Lejdzie? Też martwią się kryzysem, choć akurat w Holandii, szęśliwie, nie jest on tak głęboki, jak w sąsiednich Niemczech.
Nie muszą się za to martwić wyglądem miasta, bo miasto urodzin Rembrandta prezentuje się wspaniale. Jak oni to robią? Obok kilka prostych rozwiązań, które przydałyby się w Toruniu. Podpatrywać dobre wzorce to w końcu żadna ujma.
1. Takich kanałów, jak ma Lejda, mieć nie będziemy, ale może kiedyś doczekamy się lepszego wykorzystania Wisły. Może też toruńskie ulice będą kiedyś tak ukwiecone jak lejdejskie. Balustrada mostku, zwykła uliczna lampa - kwiaty mogą być wszędzie i wszędzie wyglądają dobrze. Nieduże koszty, proste utrzymanie i znakomity efekt ładnego, przytulnego miasta.
2. Żywe drzewa na ulicach, na których nic nie rośnie? Dlaczego nie! Niedawno na niektórych lejdejskich ulicach pojawiły się dziesiątki młodych drzewek. Rosną one w ażurowych donicach z ziemią w środku i warstwą kamieni na zewnątrz. Uroda zrobionych z grubego drutu konstrukcji jest dyskusyjna. Jednak pomysł wprowadzenia zieleni tam, gdzie od dawna jej nie ma - jest znakomity. Na toruńskiej starówce też z powodu obniżenia się poziomu wód gruntowych z wielu ulic drzewa poznikały.
3. Toruńskie ścieżki rowerowe to czarna rozpacz w porównaniu z holenderskim standardem. Praktyczni Holendrzy tworzą nie tylko wydzielone ścieżki dla jednośladów. Tam, gdzie to jest wygodne lub potrzebne, po prostu wydzielają ścieżkę dla pedałujących na jezdniach zwykłych ulic. Gdyby tak jeszcze dało się zaimportować do nas holenderską kulturę jazdy kierowców...
4. Słaba płeć? To nie pasuje do pań policjantek. Zwłaszcza tych wyposażonych w czterokopytny sprzęt komunikacyjny. I wygląda to ładnie, i od razu robi się bezpieczniej.
Ryszard Warta,
Nowości, 27 Czerwca 2009
(pogrubienie sRT)