| Komentarze użytkowników (11) |
|
pawel,
2010-07-23 19:04:35
troszkę z opóźnieniem dodałem na stronę oba artykuły, mam nadzieję, że Pan Mariusz Tomiałojć autor drugiego z nich się nie obrazi za przeklejenie jego opinii
przy okazji pozwolę sobie trochę pokomentować tekst Pana Mariusza
1. cyt. "Gdy czytałem w "Gazecie" wywiad z Pawłem Wiśniewskim (ze Stowarzyszenia Rowerowy Toruń-red.) nie znalazłem w nim żadnych informacji o kulturze nas samych - rowerzystów" odpowiedź: bo wywiad był o czym innym i to nie ja układałem pytania
2. cyt. "Interakcje w ruchu drogowym nigdy nie będą działały na zasadach współrzędności. Prawa fizyki, ciężar, prędkość pojazdów bezwzględnie objawiają tą drastyczną prawdę. Konieczne jest zatem "ciągłe" tworzenie wspólnej i integralnej wizji komunikacji" odpowiedź: jaką prawdę: silniejszy może więcej? czy właśnie w ten sposób ma być kształtowana kultura na drogach? czy po to używamy mózgów aby racje miał i tak silniejszy? 3. cyt: "Często się zdarza, że do takich sytuacji doprowadzają ludzie, zdawałoby się, świadomi komunikacyjnych aspektów poruszania się rowerem - ubrani w strój rowerowy, mający kask i dobry rower." odpowiedź: czy rzeczywiście kask i dobry rower świadczy o świadomości komunikacyjnych aspektów poruszania się rowerem?. nie wydaje mi się
4. cyt: " Tu jakże wymowne są obrazy zatłoczonej Szerokiej w lipcowe południe i lawirujący między pieszymi rowerzyści, których nie stać na wysiłek zejścia z roweru i 5-minutowy spacer." odpowiedź: czy na Szerokiej zdarzają się jakieś tragedie w postaci potrąceń pieszych przez rowerzystów? więcej zagrożenia powodują jeżdżące co chwile Szeroką samochody ochrony oraz inne samochodu, które swobodnie przemieszczają się innymi ulicami Starego Miasta. ale jak rozumiem nie o tym miał być artykuł
reasumując: mimo, że z kilkoma tezami artykułu się nie zgadzam to dobrze, że takie artykuły powstają. świadczy to o tym, że rower to jednak coraz bardziej popularny środek transportu w naszym mieście |
|
pawel,
2010-07-23 19:15:17
jeszcze jedno przy okazji tego stwierdzenia: "Często się zdarza, że do takich (niebezpiecznych - przyp. Pawel)sytuacji doprowadzają ludzie, zdawałoby się, świadomi komunikacyjnych aspektów poruszania się rowerem - ubrani w strój rowerowy, mający kask i dobry rower."
według naszych badań tylko 1-2 % rowerzystów porusza się w kasku. wobec tego skoro oni często powodują sytuację niebezpieczne to naprawdę mało jest takich zdarzeń |
|
tomasz,
2010-07-24 23:04:57
Dyskusja z pewnością warta przemyślenia, ja bym tylko dodał, że istotnie zauważam wśród szybko porusząjących się "zaawansowanych rowerzystów" (strój, dobry rower albo kask) niechęć do używania dzwonka. Moim zdaniem to błąd - myślę, że dobrze by było, gdyby się przyjęło, że dzwonek jednak służy do ostrzegania wolniejszych uczestników ruchu a nie do wymuszania i raczej NALEŻY GO UŻYWAĆ przy wyprzedzaniu niż przemieszczać się z dużą prędkością "po cichu". Wyskakujący znienacka zza pleców rowerzysta może być naprawdę niemiłym zaskoczeniem - bezpieczeństwo ruchu powinno być wyżej cenione niż pozorne "nieprzeszkadzanie". |
|
macias,
2010-07-26 09:04:40
Tomasz, blagam, bez dzwonkow. Tak samo -- bez klaksonu. Nie chce umrzec na zawal serca, bo ktos mnie wyprzedzajacy nie umial powiedziec "wyprzedzam" badz "przepraszam".
Wiekszosc rowerzystow jezdzi na rowerach bez szyb i dachu, wiec ze slyszalnoscia nia ma problemu. Klakson i dzwonek zostawmy do sytuacji awaryjnych. Co do wklejonego komentarza, to na pewno im wiecej kultury tym lepiej, ale nie zgodze sie, ze rowerzysci sa tacy sami jak kierowcy. Bo chociaz widze napalencow na rowerach, to nie zachowuja sie tak agresywnie jak kierowcy. Poza tym jest roznica ciezaru gatunkowego (i to doslownie) -- rowerzysta spowoduje potluczenia, kierowca -- zabije. |
|
manniol,
2010-07-26 11:37:50
http://torun.gazeta.pl/torun/1,35576,8171744,Rower |
|
tomasz,
2010-07-26 12:59:52
macias, prosty przykład. Kiedy jadę na Masę z całą rodziną jedziemy powoli. Jedziemy gęsiego, a tam gdzie szeroko dwójką albo nawet trójką obok siebie, w zasadzie zrelaksowani, ale ja już nauczyłem się co chwila oglądać za siebie, bo jeszcze nigdy nie zdarzyło się, żeby szybko wyprzedzający nas rowerzysta zasygnalizował manewr dzwonkiem. Źle pojmując "kulturalne zachowanie" po cichutku wjeżdżają blisko nas, z prawej, z lewej lub środkiem i naprawdę uważam to za niebezpieczne, zwłaszcza, że jadę z dzieckiem. Czemu nie mogą zadzwonić, boją się że my to źle przyjmiemy? W takim razie niech mówią "przepraszam" - ale też Ci szybko jadący nie mówią - po prostu cichutko wjeżdżają i przejeżdżają bardzo blisko. A szybko zbliżającego się, dobrze wyregulowanego i zadbanego roweru na gładkim asfalcie praktycznie nie słychać, zapewniam Cię. |
|
macias,
2010-07-27 08:31:58
Tomasz, ja wyprzedzajac rowerzyste takze nie mowie przepraszam (ani nie dzwonie). W zaleznosci od tego co widze przed soba mijam szerszym lub wezszym lukiem rowerzyste.
Manewr wyprzedzania jest normalnym manewrem, a nie awaryjnym i to Ty (z dzieckiem badz bez) jestes zobowiazany do zachowania kierunku jazdy, a jesli skrecasz to taki manewr powinienes sygnalizowac. > cichutku wjeżdżają blisko nas, z prawej, z lewej lub > środkiem i naprawdę uważam to za niebezpieczne, Jesli wyprzedza sie z lewej, to robi to prawidlowo i nie potrzeba nic wiecej. Jak Cie ktos moze wyprzedzic srodkiem to nie wiem, z prawej -- nagannie, ale to tez zalezy od sytuacji, zdarzalo mi sie tak wyprzedzac osoby, ktore jechaly lewa strona sciezki (ale tez w takich przypadkach wyprzedzam z duzym marginesem). Naprawde nie widze problemu, jezdze prosto i to problem wyprzedzajacego aby mnie wyprzedzil prawidlowo. Chyba, ze chodzi Ci o to, ze dziecko moze np. wyciagnac raczke podczas wyprzedzania. Ale na to nie pomoze dzwonienie (bo jeszcze dziecko sie wychyli z fotelika z ciekawosci), ale wyprzedzanie w wiekszej odleglosci. To samo dotyczy takze wyprzedzanie dzieci w wozkach, na rowerkach (swoich), itp. |
|
macias,
2010-07-28 12:08:35
P.S. Dzisiaj po cichutku wyprzedzal mnie autobus (lalo jak z cebra i do tego wmordewind), jakby mi dal klaksonem, to bym chyba zlecial z roweru. Naprawde, lepiej zainwestowac w lusterka i wiedziec co sie dzieje z tylu, niz byc obdzwanianym i otrabianym przez kazdego wyprzedzajacego. |
|
malgosia,
2010-07-28 17:15:14
Lokalne wydanie Wyborczej obfituje ostatnio w "rowerowe" artykuły, obok dwóch ww, czytałam ten: http://torun.gazeta.pl/torun/1,48723,8171744,RowerPo przeczytaniu opublikowanych listów i komentarzy pod artykułem, nasunęła mi się mysl, że może faktycznie powinniśmy jeździć jak kierowcy samochodów, agresywniej, bardziej po chamsku, i powodować więcej wypadków śmiertelnych. Wtedy incydenty z udziałem rowerzystów będą "normą",nikt nie będzie tego zauważał i pisał głupawych listów do gazet- tak jak nikt nie pisze oburzony "Samochód przejechał skrzyżowanie na czerwonym", "Kierowca samochodu nie ustąpił pierwszeństwa", "Kierowca samochodu przekroczył prędkość o 30km/h. A fotoradar nie działa" Zauważyłam też że jak GW pisze o rowerzystach to lubi dołączać zdjęcie pijanego menela leżącego obok roweru, mogliby swoją bazę fot odświeżyć, bo to obleciał internet już chyba milion razy :jezyk |
|
macias,
2010-07-29 08:06:33
Malgosia, mam takie samo wrazenie. Jasne, ze naganne jest potracenie dziecka, ale chcialbym widziec wspomiernosc artykulow (i zaciecie dziennikarza) do liczby i skali wypadkow. Zauwazcie, ze o stluczkach samochodow to sie juz tylko pisze drobnym drukiem, zupelnie beznamietnie. |
|
tomasz,
2010-08-07 15:01:02
macias, jest ogromna różnica między jazdą rowerem po drodze ogólnego użytku (gdzie i tak rowerzysta musi się liczyć z częstym wyprzedzaniem przez samochody i autobusy) a leniwą grupową przejażdżką lub spacerem po ścieżce (pieszo)rowerowej. Nie chodzi mi o używanie sygnału akustycznego celem zepchnięcia wyprzedzanych pojazdów do rowu. Ja po prostu stwierdzam, że kiedy nieśpiesznie w małej grupce jedziemy (lub idziemy) prawie całą szerokością, to wolałbym być ostrzeżony dyskretnym dzwonkiem, że od tyłu zbliża się ktoś chętny do wyprzedzenia (chętnie zrobimy miejsce) niż zobaczyć kogoś wciskającego się na wolne 30 cm ścieżki. |
| Dodaj swój komentarz: |
| 2012-05-20 01:57 Muzyczna Rowerowa Masa Krytyczna - 19 maja 2012 - galeria zdjęć |
| 2012-05-19 11:13 Przez most też przejedziemy! - wywiad z Nowości |
| 2012-05-14 23:32 Muzyczna Rowerowa Masa Krytyczna 19 maja 2012 r. |
| 2012-04-28 13:14 100 jubileuszowa Bydgoska Masa Krytyczna - galeria zdjęć |
Stowarzyszenie ROWEROWY TORUŃ działa na rzecz powstawania odpowiedniej infrastruktury rowerowej.
konto bankowe Lukas Bank: 82194010763055011500000000 NIP: 9562231407 Regon: 340487237 KRS: 0000299242