Witamy na stronie stowarzyszenia | Dzisiaj jest środa 23 maja 2012

Obrońca znalazł winnego wypadku: worki z drewnem - relacja z procesu w sprawie śmiertelnego potrącenia rowerzystów - artykuł z Gazety Wyborczej Toruń

Obrońca znalazł winnego wypadku: worki z drewnem

Jaki związek mają średniej wielkości worki ze ścinkami drewna wiezione przez rowerzystów z ucieczką kierowcy, który ich śmiertelnie potrącił? Widzi go jego obrońca - ku rozpaczy wypatrujących wyroku rodzin cyklistów.

Najbliżsi trzech rowerzystów, którzy zostali potrąceni w Brąchnowie pod Toruniem - dwaj zmarli w szpitalu w wyniku odniesionych ran - czekają na wyrok w toruńskim sądzie od jesieni ub.r. Wiadomo, że volkswagenem golfem uderzył w nich, czemu nie zaprzecza nawet on sam, 34-letni Krzysztof T. - ponurej sławy pirat drogowy z czterema wyrokami za jazdę po pijanemu. Mężczyzna kilkanaście miesięcy wcześniej stracił za to prawo jazdy na kilka lat. Mimo to 8 stycznia 2010 r. po zmroku znowu usiadł za kierownicą. Gdy w Brąchnowie najechał na wracających z pracy w pobliskim tartaku cyklistów, uciekł, by pozacierać ślady. Wymienił m.in. uszkodzony w aucie podczas zderzenia prawy reflektor, przednią szybę oraz wyklepał i polakierował karoserię (również tylko z prawej strony). Policja ujęła go sześć dni później.

Skoro sprawa wygląda na oczywistą, dlaczego wyroku jeszcze nie ma? Dzięki aktywności obrońcy Krzysztofa T. mec. Dariusza Kłosa. Przekonuje on w sądzie, że do wypadku doprowadził cały splot nieszczęść, w którym nie ma winy jego klienta. Wywodzi np., że 34-latka oślepił jadący z przeciwka citroen i dlatego nie zauważył poruszających się po jego pasie rowerzystów. Adwokata nie zniechęca opinia biegłych, że światła mijania w tym pojeździe były ustawione prawidłowo i nie miały wpływu na postrzeganie drogi przez Krzysztofa T. - Kto przyzna się w sądzie, że jechał na długich - uważa Kłos.

Sugerował, że do wypadku mogły przyczynić się również... nieduże worki, w których dwóch z trzech cyklistów przewoziło drewniane ścinki, prawdopodobnie na opał. Twierdził, że w zależności od ich ułożenia mogły przysłonić oświetlenie jednośladów, zakłócić ich stabilność podczas jazdy, nie mówiąc o poszerzeniu jej toru. Rodziny cyklistów, słuchając jego wywodów - ostatecznie obalił je biegły - aż zgrzytały zębami. Nie wytrzymały, gdy mec. Kłos złożył wniosek, by sprawdzić w stacji meteo, czy 8 stycznia 2010 r. w Brąchnowie sypał śnieg, co jego zdaniem też mogło mieć wpływ na wypadek. - To są jaja, przecież nie padało - protestowały, pomne, że potwierdził to już m.in. kierowca citroena.

Sąd uznał jednak, że rezygnacja z tych ustaleń mogłaby być dla obrońcy wodą na młyn do apelacji i przyjął jego wniosek. Kolejna rozprawa w lipcu.

Dlaczego Krzysztof T. uciekł? Mec. Kłos i na to ma odpowiedź: - Przestraszył się, bo jechał bez prawa jazdy - tłumaczy.

Dowodów na to, że był pijany, nie ma. Grozi mu do 12 lat więzienia.

kd, Gazeta Wyborcza Toruń, 2011-05-18


wyedytowano: 2011-05-19 22:20
aktywne od dnia: 2011-05-19 22:16
drukuj  
Komentarze użytkowników (8)
Darek, 2011-05-19 23:46:10
nie no to co robi ten sz.p.adwokat to są naprawdę jakieś jaja...no cóż,taki zawód...zgroza.oby dostał te 12lat bo wg mnie szczerze na to zasługuje.
macias, 2011-05-20 11:01:17
Z calego serca zycze adwokatowi, aby go potracil kierowca samochodu i uszkodzil mu kregoslup. Jak bedzie do konca zycia warzywem, bedzie mial duuuuzo czasu na przemyslenie swojego dotychczasowego zycia i tego ile dobrego zrobil.
dawid, 2011-05-21 16:14:20
Każdy ma prawo do obrony i nie można za to kogokolwiek krytykować.

Trzeba pamiętać, że obowiązuje coś takiego jak zasada domniemanej niewinności, która w Polsce jest łamana wszem i wobec.
macias, 2011-05-23 09:59:20
Jedna sprawa jest domniemanie niewinnosci, a czym innym jest zaprzeczanie rzeczywistosci. Ten morderca mial zakaz prowadzenia samochodu. Uciekl z miejsca wypadku i zacieral slady. To sa fakty i sa one niepodwazalne.

To czy rowerzysci byli w adidasach, czy nike'ach to sprawa 10-rzedna.

Gosc powinien dostac odrebny wyrok za zabicie, a odrebny za zlamanie wlasnie zakazu prowadzenia pojazdow (najlepiej pelna separacja od spoleczenstwa, jako jednostka niebezpieczna i wyalienowana, nie rozumiejaca zasad rzadzacych spoleczenstwem).
malgosia, 2011-05-25 15:21:27
Adwokat robi to za co mu płacą, ale na sali to chyba powinien być jeszcze i oskarżyciel i rozsądny sędzia?
Zosia, 2011-05-28 21:31:15
jednym słowem po cholerę ludzie się stresują i wydają kupę forsy na egzaminy na prawo jazdy skoro nie jest ono jak widać potrzebne-sam fakt jazdy bez prawa do niego powinien skutkować wyrokiem skazującym
fan, 2011-06-05 20:59:53
Piętnowanie obrońcy to nieporozumienie - taki jest jego obowiązek.
julo, 2011-06-07 08:17:28
Drogi "fanie". Obowiązek obowiązkiem, ale jakaś uczciwość i poczucie sprawiedliwości chyba też? Czy obrońca ma za wszelką cenę szukać okoliczności umniejszających winę przestępcy? To nieporozumienie.
Dodaj swój komentarz:


:) :| :( :D :o ;) :/ :P :lol: :mad: :rolleyes: :cool:
pozostało znaków:   napisałeś znaków:
kod z obrazka*
Ankieta
Jak oceniasz 2011 rok pod kątem rozwoju infrastruktury rowerowej w Toruniu
Newsletter
podaj email:

 
Sklepy i serwisy rowerowe w Toruniu

Stowarzyszenie ROWEROWY TORUŃ działa na rzecz powstawania odpowiedniej infrastruktury rowerowej.
konto bankowe Lukas Bank: 82194010763055011500000000 NIP: 9562231407 Regon: 340487237 KRS: 0000299242

Wszystkie Prawa zastrzeżone. Cytowanie i kopiowanie dozwolone za podaniem źródła.
SRT na Facebook