Przebudowa ul. Mickiewicza - "handel padnie"Właściciele punktów handlowo-usługowych z ul. Mickiewicza protestują przeciw kolejnemu etapowi przebudowy ulicy. - Jeśli plany wejdą w życie w takim kształcie, handel padnie - alarmują przedsiębiorcy i proponują poprawki.
Podzielona na etapy przebudowa ul. Mickiewicza rozpoczęła się w listopadzie 2008 roku. Zakłada ona przekształcenie jednej z głównych ulic Bydgoskiego Przedmieścia, przez którą przetaczają się setki samochodów dziennie, w spokojną uliczkę przyjazną dla pieszych i rowerzystów. W ubiegłych latach drogowcy wyremontowali odcinki od Alei Jana Pawła II do DS nr 2 (350 metrów) i od akademika do ZUS-u (492 metry). Do 29 września 2011 roku mają dokończyć przebudowę, remontując odcinek aż do Szosy Bydgoskiej (1,55 km). Na razie robotnicy z PBD Bielczyny zabrali się za fragmenty między ul. Reja a Szosą Bydgoską oraz między ZUS-em a ul. Sienkiewicza. Właśnie prace na ostatnim z tych odcinków wzburzyły właścicieli punktów handlowo-usługowych.
Handlowcy podkreślają, że wprowadzenie parkowania równoległego do ulicy zmniejszy liczbę miejsc dla samochodów. Po przebudowie na całej ul. Mickiewicza będzie 277 miejsc parkingowych. To mniej więcej tyle samo, co obecnie. Szkopuł w tym, że między ul. Klonowica a Sienkiewicza, gdzie mieści się wiele punktów handlowo-usługowych, będzie ich tylko 14. Dziś, kiedy samochody parkują pod kątem 45 stopni, zdaniem przedsiębiorców zmieści się ich nawet 50. - Klienci przyjadą raz, drugi, ale jeśli zawsze będą musieli szukać przez kilka minut miejsca, więcej się nie zjawią - przekonuje Wiesław Błażejewski, który prowadzi księgarnię. Jak mówi, odwiedzają ją nie tylko miejscowi, ale też sporo osób z Torunia, Ciechocinka, Górska. - Parking dla klienta to jedno. A przecież są jeszcze mieszkańcy i dostawcy. Ostatnio moi kontrahenci stają po prostu na uczęszczanym pasie jezdni i rozładowują.
Klienci spoza Torunia odwiedzają też galerię obrazów Ryszarda Kochela. - Teraz ich stracę, bo nikt nie będzie nosić ram nie wiadomo gdzie - martwi się. - Prowadzę też pogotowie powłamaniowe. Przed budynkiem stoi samochód do usług szklarskich ze stojakiem. Gdzie go teraz postawię?
Przeciw nowemu sposobowi parkowania protestują właściciele sklepów, punktów gastronomicznych, kwiaciarni. Wszyscy apelują, by zmienić plany i zaprojektować przestrzeń do ustawiania wozów po skosie. - Na Rubinkowie wykrajają parkingi, gdzie tylko mogą, a tu - przeciwnie, zabierają. Zamiast tego sadzą drzewka, a my nie musimy ich mieć, bo przecież do parku mamy stąd rzut kamieniem - denerwuje się jeden ze sklepikarzy. - Miasto powinno wsłuchiwać się w głos mieszkańców i dostosowywać ulice do intensywnej zabudowy i wielu małych przedsiębiorstw na tym odcinku.
- Mamy już sterylną Starówkę, gdzie handel praktycznie upadł. Nie chcę, by to samo powtórzyło się na Bydgoskim - dopowiada Tomasz Linek, współwłaściciel nowo otwartej knajpki z kanapkami.
- Dlaczego nikt nie zapytał nas o zdanie w tak ważnej sprawie? - pyta Małgorzata Szewczak, która prowadzi przy ul. Mickiewicza kwiaciarnię.
Miejski Zarząd Dróg odpiera zarzuty, przypominając o konsultacjach społecznych z kwietnia 2009 roku. - To był moment, w którym konsultowano projekt. Mieszkańcy i członkowie stowarzyszeń wypowiadali się, a kiedy ich głosy były zasadne, wprowadzano poprawki - mówi Agnieszka Kobus-Pęńsko, rzecznik MZD.
Ogłoszenia o konsultacjach pojawiły się w prasie i na stronie urzędu miasta. - Nas jednak nikt nie zawiadomił - skarżą się przedsiębiorcy.
Czy plany można jeszcze zmienić? - Nie ma takiej możliwości - odpowiada stanowczo Kobus-Pęńsko. - Są drzewa, chodnik, ulica, a do tego dojdzie jeszcze nowy element, czyli ścieżka rowerowa. Projektant brał pod uwagę możliwość parkowania ukośnego, ale na to nie ma tyle miejsca.
Kochel: - Dwa lata temu próbowano już wprowadzić na Mickiewicza parkowanie równoległe i szybko odstąpiono od tego pomysłu.
- Jeśli plany wejdą w życie w takim kształcie, handel po prostu padnie - ostrzega jeden ze sklepikarzy.
Maciej Czarnecki, 2010-08-03,
Gazeta Wyborcza Toruń